Osuchów
Nikt nie przypuszczał, że 26 września 1948 roku zapisze się czarnymi literami w historii Osuchowa. Do dziś nie udało się ustalić wszystkich ofiar. Według różnych źródłem byłe ich około 50.
Najprawdopodobniej tragedia zaczęło się od niedopałka. Drewniana konstrukcja spichrza błyskawicznie stanęła w płomieniach. Przebywający w nim ludzie próbowali się ratować uciekając do murowanych pomieszczeń. Te okazały się jednak śmiertelną pułapka. Ogień odciął jedyną drogę ucieczki a niewielkie i zakratowane okna nie pozwalały na opuszczenie pomieszczeń. W płomieniach śmierć poniosło kilkadziesiąt osób. Wiele z nich nie miało jeszcze 20 lat.
O tragicznym wydarzeniu przypomina kamień stojący przy kościele oraz krzyż postawiony przez mieszkańców. Do dziś zagadką jest jak doszło do pożaru.
