Kurdwanów
Sto lat list przeleżał wewnątrz krzyża. Odkryto go przypadkiem, gdy krzyż przewrócił się pod naporem wiatru i czasu. W ostatnią niedzielę kwietnia, po ponad wieku słowa listu ukrytego w krzyżu rozbrzmiały ponownie – podczas mszy w Kościele w Kurdwanowie.

Z ust do ust przekazywana była legenda o tym, że pod krzyżem stojącym przy Szkole Podstawowej w Kurdwanowie jest coś zakopane. W listopadzie 2017 roku dębowy krzyż runął. Spróchniał u podstawy i silny wiatr powalił go. Postanowiono wstawić w jego miejsce nowy. Legenda była nadal żywa, więc przygotowując wykop dokładnie przeszukano ziemię pod krzyżem. Niczego nie znaleziono. Uszkodzony, krzyż trafił do jednego z mieszkańców i posłużył do wykonania mniejszych krzyży. Wówczas odkryto nim skrytkę a w niej list. Napisany ręką mieszkańców, którzy sto lat temu posadowili krzyż. Słowa, które ponad wiek czekały zamknięte w butelce, znów ujrzały światło. Mieszkańcy usłyszeli je podczas mszy.
Stary krzyż stał blisko sto lat. Zabrakło pół roku. Był postawiony w maju 1918 roku a przewrócił się w listopadzie 2017.
Treść listu

„Na podziękowanie Panu Bogu i Matce Boskiej za ocalenie wszystkich mieszkańców majątku Kurdwanów podczas ataków pomiędzy dniami 18.12.1914. a 25.01.1915 pomiędzy wojskami rosyjskimi z jednej strony a niemieckimi z drugiej strony. Niżej podpisany Stanisław Grzegorzewicz wraz ze swymi siostrami Michaliną Bronisławą i Sabiną wznieśliśmy mniejszy Krzyż, aby oddać należny hołd Bogu i Matce Boskiej. Niechaj ten krzyż będzie pamiątką na wieczne czasy cudownego naszego ocalenia i niechaj w każdym przechodniu, który pod Tym Krzyżem odda hołd Bogu i Maryi, wznieci prawdziwą wiarę katolicką – niechaj dewizą życia każdego przechodnia będzie przykazanie Boskie: <Kochaj Boga nadewszystko, a bliźniego jak siebie samego>. W okresie wyżej wymienionym, kiedy tysiące pocisków szrapneli i granatów rwało się dziennie w obrębie podwórza, zabudowań i ogrodu, my – mieszkańcy Kurdwanowa wraz z całą służbą i dziś nie żyjącą już Matką naszą Stefanią z Myszczyńskich Grzegorzewicz, z rządcą naszym Janem Przedpełskim, jego żoną i dziećmi z chwilowo przebywającym u nas Zygmuntem Góreckim z żoną i synem, z siostrami naszymi Stefanią Grzegorzewicz i Ksawerą Łukawską z dziećmi mieszkaliśmy w podziemiach piwniczych lamusa murowanego i dwa razy sklepionego. Wszystkie budynki zostały rozbite, a lamus pozostał nietknięty, zawdzięczając gorącym modlitwom naszej Matki, której miano gorliwej katoliczki prawdziwie należy się.
Cześć Matce Naszej i Ojcu naszemu, którzy w nas wpoili zasady katolickie niech będzie na wieki. Parafia Kurdwanów ma swój drewniany kościół, który został uszkodzony trzema szrapnelami, plebania murowana wystawiona przed 10 laty uszkodzona dwoma pociskami inne budynki kościelne uszkodzone tylko przez żołnierzy rosyjskich. W pobliżu i dokoła kościoła mnóstwo granatów niem. padło. Dwa krzyże przydrożne spalone przez żołnierzy rosyjskich. -Słup na niniejszy krzyż został przezemnie sprowadzony z lasów Iłowskich, ramiona zaś z lasów Kozłów Szlacheckich w chwili kiedy władze okupacyjne niemieckie po niespełna 4 latach okupacyi, wycieli i zabrali do Prus wszystkie lasy z Królestwa Polskiego. – Krzyż ten wykonał własnoręcznie cieśla z Bolimowa Wład. Dymecki, a cała służba folwarczna dla upamiętnienia tej ważnej chwili na własnych rękach zaniosła ten Krzyż z podwórka majątku na plac zwany „Szkółką”. Na czele kroczył miejscowy proboszcz ks. Franciszek Kołodziejski. Solenne poświęcenie krzyża odbędzie się w porze letniej. Po całej tej ceremonii mniejszy skrypt kładę w butelkę, korkuję otwór i stawiać będziemy Krzyż. –Majątek Kurdwanów jest własnością dziś niepełnoletniego jeszcze Antoniego Hrabiego Sobańskiego w imieniu którego działa do dojścia jego do pełnoletności Hr. Michał Sobański, ja zaś – dzierżawię majątek od roku 1878 czyli w tych dniach kończy się lat 40.
Kto po najdłuższych latach ten skrypt mój przeczyta, niech da na Msze Świętą za dusze tych osób, które są w tym skrypcie umieszczone wzmianką, a w razie niezamożności niechaj przynajmniej za nie się pomodli. –Obecnie Kraj nasz przeżywa ciężkie chwile, państwo rosyjskie, które nas ciemiężyło i znęcało się nad nami przez 125 lat – upadło bezpowrotnie, rozłam, rewolucyja (???) okupacyjne władze niemieckie obiecują nam utworzenie Królestwa Polskiego, zmuszają władze polskie przez siebie ustanowione do dania wojska na pomoc przeciw koalicyi, Polacy tego uczynić niechcą, żądają Polski niepodległej ze wszystkich trzech zaborów.
Przyszłość w rękach Boga. Kurdwanów 16 marca 1918r.”
fot. okolica.info.pl, UG Nowa Sucha